Aktualności

W „Dzienniku Polskim” ukazał się artykuł Tylko kaskader to przetłumaczy, czyli wszystko zależy od interpretacji poświęcony niekorzystnej dla tłumaczy nowelizacji prawa podatkowego. Tytuł nawiązuje do faktu, że wśród wymienionych w ustawie zawodów uprawnionych do 50% kosztów uzyskania przychodu znaleźli się m.in. kaskaderzy, a nie znaleźli się twórcy:

Kaskader zastępujący na planie serialu Piotra Adamczyka to twórca, a np. Bartosz Wierzbięta, tłumacz m.in. „Shreka” i „Pingwinów z Madagaskaru”, nie różni się od programu komputerowego Google Translator – i twórcą nie jest.

W artykule przytaczane jest m.in. stanowisko STL:

Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury zwróciło uwagę, iż na liście brakuje tłumaczy, i apelowało do senatorów, Ministra Finansów oraz prezydenta o uzupełnienie zapisów – Bezskutecznie – wyjaśnia Rafał Lisowski z STL. Przyznaje, że nikt nie jest dzisiaj pewien,  czy w interpretacji urzędów skarbowych przekład książek będzie uznawany za „działalność twórcą w zakresie literatury pięknej” – bo tylko taka figuruje na wspomnianej liście.

Co ciekawe, przytaczane jest również enigmatyczne stanowisko Ministerstwa Finansów, że „jeżeli tłumacz stworzy dzieło w zakresie dziedzin wskazanych w dodawanym przepisie, to przychód uzyskany z tego tytułu będzie korzystał z 50 proc. kosztów”.

Cały artykuł dostępny jest na stronie internetowej „Dziennika Polskiego”.

Przypominamy, że STL jak dotąd skierował w tej sprawie dwa pisma do Ministra Finansów (9.11.20175.01.2018). Obecnie oczekujemy na odpowiedź.