Baza tłumaczy

Agnieszka Wilga Członkini zwyczajna     Pokaż dane kontaktowe

Języki źródłowe

angielski

Języki docelowe

polski

Specjalizacje

proza, poezja, esej, literatura faktu, dziennik, wspomnienia, humanistyka, literatura dziecięca i młodzieżowa, literatura popularnonaukowa, przekład audiowizualny, psychologia, literatura popularna, literatura fachowa, literatura religijna, nauki społeczne, poradniki

Biogram

Tłumaczę, redaguję, recenzuję. Ukończyłam anglistykę na UW oraz na Uniwersytecie Glasgow, a także Podyplomowe Studium Humanistyczne w Instytucie Badań Literackich PAN i Redakcję Językową Tekstu na polonistyce UW. Tłumaczę głównie prozę i literaturę faktu, teksty eseistyczne i filozoficzne. Marzę o przekładaniu literatury dziecięcej. Bliskie mi języki to: węgierski, rosyjski, francuski, niemiecki i rumuński – w różnym stopniu opanowane, czasem trochę zapomniane, w wielu sytuacjach wciąż przydatne. Mieszkam w Warszawie z mężem i niedużymi jeszcze córkami: flecistką i wiolonczelistką, których edukację muzyczną staram się aktywnie wspierać. W nielicznych wolnych chwilach lubię grać na pianinie, śpiewać, tańczyć i spacerować. Gdyby doba zechciała się nieco wydłużyć, chętnie wróciłabym do jogi i medytacji.

Praca tłumacza jest często niezauważana, tym bardziej więc cieszę się za każdym razem, gdy ktoś ją dostrzeże i coś miłego napisze, np.:

Polskie tłumaczenie książki zostało zrealizowane kongenialnie. Język tłumaczki (Agnieszka Wilga) oddaje wyjątkową ekspresyjność i bogactwo pierwotnego tekstu Tildena. Na pewno praca nad tym przekładem wymagała od niej nie tylko pełnej koncentracji na samym tekście, ale i jego zapoznania z jego rozlicznymi kontekstami, w tym przyswojenia sobie rozległej wiedzy o źródłach Autora (a czasem o ich oryginalnych zapisach) oraz o poszczególnych miejscach i zasobach, które opisuje. Przedkładany Czytelnikowi rezultat jest świadectwem najwyższej klasy profesjonalizmu tłumaczki.

– Armin Mikos v. Rohrscheidt, recenzja książki Freemana Tildena Interpretacja dziedzictwa: http://turystykakulturowa.org/ojs/index.php/tk/article/view/1109/954

Wybrane przekłady

John Gray, Siedem typów ateizmu (Seven Types of Atheism), Kultura Liberalna 2020 (filozofia).

Jeśli chce się zrozumieć współczesną politykę, należy wyzbyć się przekonania, że ruchy świeckie i religijne są sobie przeciwstawne. Jakobinizm i bolszewizm miały na celu wyeliminowanie wpływu religii na społeczeństwo, były to więc ruchy jak najbardziej świeckie, zarazem jednak podtrzymywały milenarystyczne mity apokaliptycznego chrześcijaństwa. Nazizm odrzucał z pogardą egalitarystyczną moralność deklarowaną (choć rzadko wcielaną w życie) przez myślicieli oświecenia, był więc ruchem antyoświeceniowym, lecz próby stworzenia „nauki o człowieku” opartej na fizjologii pokazały, że naziści w istocie rozwijali projekt oświeceniowy.

Christine Mangan, Tangerynka (Tangerine), Marginesy 2020 (powieść).

Wiedziałam jednak, że wcale nie chcę, żeby to minęło. Chciałam – och, sama nie wiedziałam czego. Żeby mnie wzięła za rękę, tak jak dawniej, żeby mi mówiła, że jeśli chcę wyjechać z Tangeru, ona będzie moją ucieczką. Na wargach zbierało mi się coraz więcej słów, chciałam mówić o wszystkim, o całym tym bajzlu: o tym, jak bardzo John się ode mnie przez te miesiące oddalił, jak nabrałam przekonania, że popełniłam błąd, decydując się na małżeństwo i przyjeżdżając tutaj. Miałam ochotę mówić, zwierzać się, opowiadać Lucy o wszystkim. A jednak milczałam jak zaklęta.

Freeman Tilden, Interpretacja dziedzictwa (Interpreting Our Heritage), Centrum Turystyki Kulturowej TRAKT 2019 (kulturoznawstwo).

Przedstawiciele ludów prehistorycznych zamieszkujących Tonto bez wątpienia doświadczali czasem różnych trudności, podobnie jak wszystkie inne grupy na całym świecie. Lecz w lepszych chwilach żyło się tu zapewne bardzo przyjemnie i nie cierpiało niedostatku. Nad głową błękitne niebo Arizony, nikt się nigdzie nie spieszył… Turyści mogą sobie wyobrazić, że gdyby znaleźli się w podobnym miejscu i w podobnych warunkach, siłą rzeczy postępowaliby dokładnie tak samo jak tamci ludzie – i czerpali z tego radość. Uważaliby ten swój dom za centrum wszechświata, własne dzieci mieliby za najcudowniejsze, a swoich bogów za najwspanialszych. Oto pewna całość – i choć winni jesteśmy ogromną wdzięczność cierpliwej pracy archeologów, musimy zawsze pamiętać, że większość ludzi nie jest z ich narzędziami zaznajomiona, a ich uczonych przemyśleń nie rozumie.

Warren Moore, Biuro nocą, w zbiorze W świetle i w mroku. Opowiadania inspirowane malarstwem Edwarda Hoppera (In Sunlight or In Shadow. Stories Inspired by the Paintings of Edward Hopper), red. Lawrence Block, WAB 2018 (opowiadanie)

Ogólnie rzecz biorąc, biuro wyglądało na znacznie bardziej zapuszczone niż wcześniej. Naprawdę było aż takie małe, aż tak nędzne? Dopiero po chwili zrozumiała różnicę. Wyposażenie pokoju się nie zmieniło, ale wcześniej mieściły się w tu jeszcze jej marzenia o lepszym życiu. Teraz zniknęły. Ona sama zniknęła. Tak naprawdę po raz pierwszy od dnia, w którym zmarła, poczuła się oszukana.

Lawrence Wright, Wyniosłe wieże. Al-Kaida i atak na Amerykę (The Looming Tower: Al-Qaeda and the Road to 9/11), Czarne 2018 (literatura faktu).

Mężczyźni, którzy budzili tak wielki postrach i odrazę na całym świecie, w swoich własnych domach wcale nie wydawali się aż tak przerażający – wygłupiali się z dziećmi i pomagali im w nauce. Zajnab wspominała, że pewnego razu, gdy jej rodzina była akurat u Zawahirich w Kandaharze, gospodarz wszedł do domu, niosąc swój karabin. Skierował się ku schodom prowadzącym na górę, gdy dziesięcioletni brat Zajnab złapał Ajmana az-Zawahiriego za nogi i zaczął go błagać, aby dał mu potrzymać broń. „Abd al-Karimie, zaczekaj chociaż, aż wejdziemy do pokoju!” – oponował Zawahiri. Chłopiec jednak nie ustępował i wciąż go błagał, chwytając za karabin. Zawahiri w końcu ustąpił i pozwolił mu dokładnie obejrzeć broń. Zajnab, podobnie jak pozostali zebrani, uznała tę scenę za rozczulającą. „I to ma być człowiek, którego przedstawiają jako potwora!” – mówiła później.

David McCullough, Bracia Wright (The Wright Brothers), Czarne 2018 (literatura faktu).

„Słyszeliście, co oni tam wyprawiają?” – pytali zwyczajowo mieszkańcy miasta. „A, tak” – padała zwykle standardowa odpowiedź, po czym zmieniano temat rozmowy. Mało kto tak naprawdę interesował się lotami oraz braćmi, którzy mieli już wkrótce zostać największymi bohaterami, jakich wydało Dayton. Nawet pasażerowie kolejki zdawali się nie zwracać specjalnej uwagi na to, co zdarzało im się czasem widywać po drodze, ani też na Wilbura i Orville’a, którzy tą samą kolejką regularnie się przemieszczali, niewiele się różniąc od pozostałych podróżnych.

J.R. Ward, Diabelska działka (Devil’s Cut), Marginesy 2019 (powieść)

– Co u twojego ojca? – wyparował Max.

Tanesha uśmiechnęła się i spojrzała na niego.

– Po staremu.

– Czyli nadal mnie nie znosi?

– To nieprawda, że cię nie znosił. Po prostu uważał, że nie jesteś dla mnie odpowiednim partnerem.

– Bo jestem biały, tak?

– Nie, bo jesteś pajacem. Chociaż ojciec tak by tego nie ujął.

Max aż się roześmiał.

– Zawsze byłaś szczera.

J.R. Ward, Dola aniołów (The Angels’ Share), Marginesy 2017 (powieść).

– Richarda po prostu na mnie stać. – Gin wzruszyła ramionami. – A to już dobry powód, żeby za niego wyjść, niezależnie od sytuacji finansowej mojej rodziny.

Samuel pokręcił głową, jakby pękała mu z bólu.

– Przynajmniej nie próbujesz udawać, że go kochasz.

– Małżeństwa bywają oparte na znacznie słabszych fundamentach. Zresztą w mojej rodzinie mamy dość potężną tradycję wychodzenia dobrze z mąż. I to nie za jakichś lekarzy czy prawników, tylko za prawdziwych bogaczy.

J.R. Ward, Królowie bourbona (The Bourbon Kings), Marginesy 2017 (powieść).

Edward siedział w swoim fotelu w oparach dżinu. Ciało miał już na tyle otępiałe, że mógł sobie pozwolić na fantazję na temat swojej siły i zwinności. Potrafił sobie teraz wyobrazić, że gdyby tylko zechciał, mógłby bez trudu wstać, a zmiana pozycji dokonałaby się bez większego wysiłku: wystarczyłyby przelotna myśl oraz silne mięśnie ud, które byłyby zdolne – i chętne – dźwignąć go w górę.

Nie był jeszcze na tyle pijany, żeby naprawdę spróbować.

Słysząc pukanie do drzwi, podniósł głowę.

Ho, ho, ho…

Lawrence Wright, Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary (Going Clear: Scientology, Hollywood and the Prison of Belief), Czarne 2015 (literatura faktu).

„Można sobie później zadawać pytanie: »Dlaczego nic nie zrobiłaś? Dlaczego nie zaprotestowałaś?« – wspominała Eltringham w wywiadzie. – Ale widzi pan, ja naprawdę w to wszystko wierzyłam. Byłam przekonana, że Hubbard wie, co robi. Niestety wierzyłam, że on wie, co trzeba uczynić, żeby pomóc wszystkim ludziom na świecie, i że nawet jeśli ja sama tego nie rozumiem, to moim obowiązkiem jest stosować się do jego wskazówek i go wspierać. Nikt z nas nie protestował. Nikt z nas nie kiwnął nawet palcem”.

Hugh Thomson, Biała Skała. W głąb krainy Inków (The White Rock: An Exploration of the Inca Heartland), Czarne 2014 (literatura faktu).

W pobliżu ruin mieszkała żwawa señora, która powitała nas ze swym nieślubnym dziecięciem na ręku. Rosilla okazała się kobietą piekielnie niezależną. Hodowała wraz z bratem bydło oraz świnie, a w pierwszych minutach rozmowy od razu mnie poinformowała, jak bardzo się cieszy, że nie ma męża. Należała do gatunku ludzi (występującego powszechnie od głębokiej angielskiej prowincji aż po Moskwę), którzy już na samym wstępie znajomości opowiadają historię swojego życia.

Rawi Hage, W co grał De Niro (De Niro’s Game), PIW 2009 (powieść).

Bejrut w czasie wojny był najspokojniejszym miastem na ziemi.

Szedłem środkiem ulicy, jakby do mnie należała. Spacerowałem po najspokojniejszym mieście na ziemi, po moim ulubionym wyludnionym mieście – wszystkie miasta powinny zostać odebrane ludziom i oddane psom.

Niedaleko ode mnie spadła bomba. Wypatrywałem dymu i nasłuchiwałem jęków i krzyków, ale nic się nie działo. Może to mnie trafiło?

Ali Smith, Hotel Świat (Hotel World), Muza 2007 (powieść).

Wszystko oddałabym za to, żeby móc poczuć smak. Choćby smak kurzu.

Bo teraz, kiedy już prawie odeszłam, jestem obecna bardziej niż kiedykolwiek dotąd. Teraz, kiedy jestem już tylko powietrzem, niczego nie pragnę bardziej, niż nim oddychać. Teraz, kiedy zaniemówiłam już na zawsze, cha, cha, jest ze mną tyle słów, słów, słów. Teraz, gdy nie mogę po coś sięgnąć ręką, tylko tego pragnę, właśnie żeby.

Diana Evans, 26a, Muza 2006 (powieść).

Po zewnętrznej stronie drzwi Georgia i Bessi napisały kredą: 26a, a po stronie wewnętrznej, na wysokości oczu, zaraz nad klamką: G + B. To był ich podwójny wymiar. Tam gdzie nie wystarczał zwykły wzrok, słuch, węch, dotyk i smak, tam gdzie świat się rozrastał i pomnażał, jako że był sumą dwóch istnień. Światło było tam dwa razy jaśniejsze. Wszystkie kolory były bardziej nasycone. Po tapecie skakały dziewczynki z parasolkami, a Georgia i Bessi słyszały ich wesoły śmiech.

Louise Welsh, Cięcie (The Cutting Room), Muza 2004 (powieść).

– Dlaczego sądzę, że te zdjęcia są upozorowane? Bo bardzo niewielu ludzi decyduje się realizować tego rodzaju fantazje. To brudna robota, trudna do zorganizowania i grożąca surowym wyrokiem sądowym. Tak, powiedziałem, że ktoś gdzieś na pewno to kiedyś zrobił. I tego nie kwestionuję, ale większość ludzi oddziela fantazje od rzeczywistości. Spotykamy w życiu wiele osób wątpliwej moralności, ale bardzo niewielu psychopatów. Nie sądzę, żeby te fotografie były autentyczne.

– Ale nie możesz być tego pewien.

– A kto może być czegokolwiek pewien?

Martha Cooley, Archiwista (The Archivist), Muza 2000 (powieść).

Podczas moich ostatnich odwiedzin w Hayden Judith parokrotnie przypominała mi o tamtej śmierci. Była już stale pod wpływem leków, ale wciąż potrafiła mówić rzeczy, które później wyrywały mnie z głębokiego snu lub zmieniały moje sny w koszmary. Nie zapominaj, mówiła, że kiedy go zabiliście, zabiliście Żyda. Jeden z nas was wybawił, a wy go zamordowaliście. A teraz próbowaliście zamordować resztę. Miała fioletowe półksiężyce pod oczami, popękaną skórę na dłoniach, połamane paznokcie. Lottie i Sam. Skąd mam wiedzieć, gdzie oni umarli? Na Broadwayu? Tak mówi Len. Ale co on wie? Broadway! Bałanowka, Bergen-Belsen, Buchenwald, Bar, Bełżec…