Baza tłumaczy

Agnieszka Wilga Członkini zwyczajna     Pokaż dane kontaktowe

Języki źródłowe

angielski

Języki docelowe

polski

Specjalizacje

dziennik, wspomnienia, esej, humanistyka, komiks, literatura dziecięca i młodzieżowa, literatura faktu, literatura popularna, literatura popularnonaukowa, literatura fachowa, literatura religijna, nauki społeczne, pedagogika, poezja, poradniki, proza, przekład audiowizualny, psychologia

Biogram

Tłumaczę, redaguję, recenzuję. Ukończyłam anglistykę na UW oraz na Uniwersytecie Glasgow, a także Podyplomowe Studium Humanistyczne w Instytucie Badań Literackich PAN i Redakcję Językową Tekstu na polonistyce UW. Tłumaczę głównie prozę i literaturę faktu, teksty eseistyczne i filozoficzne, literaturę dla dzieci i młodzieży. Bliskie mi języki to: węgierski, rosyjski, francuski, niemiecki i rumuński – w różnym stopniu opanowane, czasem trochę zapomniane, w wielu sytuacjach wciąż przydatne. Mieszkam w Warszawie, a czasem trochę w lesie.

Tu rozmowa ze mną na temat przekładania klasyki literatury dziecięcej: W stumilowym lesie: Agnieszka Wilga o książce „Pollyanna” Eleanor H. Porter

A tu fragment recenzji, w której moją pracę nie tylko zauważono, ale też doceniono:

Polskie tłumaczenie książki zostało zrealizowane kongenialnie. Język tłumaczki (Agnieszka Wilga) oddaje wyjątkową ekspresyjność i bogactwo pierwotnego tekstu Tildena. Na pewno praca nad tym przekładem wymagała od niej nie tylko pełnej koncentracji na samym tekście, ale i jego zapoznania z jego rozlicznymi kontekstami, w tym przyswojenia sobie rozległej wiedzy o źródłach Autora (a czasem o ich oryginalnych zapisach) oraz o poszczególnych miejscach i zasobach, które opisuje. Przedkładany Czytelnikowi rezultat jest świadectwem najwyższej klasy profesjonalizmu tłumaczki.

Armin Mikos v. Rohrscheidt, recenzja książki Freemana Tildena „Interpretacja dziedzictwa”

Wybrane przekłady

Erika L. Sánchez, Nie o takiej córce marzyliście (I Am Not Your Perfect Mexican Daughter), OdyseYA 2024 (powieść)

Jane Austen, Ian Edginton, Robert Deas, Duma i uprzedzenie, W.A.B. 2024 (powieść graficzna)

– Pamiętam, jak kiedyś pan mówił, że rzadko przebacza, a pańska niechęć, gdy już powstanie, nigdy nie ustępuje. Zapewne bardzo pan uważa, by bez powodu nie dopuścić do jej powstania.

– Owszem.

– I nigdy pan nie pozwala, by zaślepiły go uprzedzenia?

– Sądzę, że nie. Czy mogę spytać, czemu służą te pytania?

– Próbuję zrozumieć pański charakter. Słyszę tak różne o panu opinie, że trudno się w nich połapać.

Sam Knight, Biuro przeczuć. Historia psychiatry, który chciał przewidzieć przyszłość, Czarne 2024 (literatura faktu)

Pierwsza trafiona przepowiednia została zgłoszona wiosną 1967 roku. We wtorek 21 marca o szóstej rano w domu Barkerów w Shrewsbury zadzwonił telefon. Psychiatra zszedł na dół i odebrał. Odezwał się Alan Hencher, pracownik centrali połączeń międzynarodowych, który wcześniej zgłosił się na apel związany z osuwiskiem w Aberfan i podobnie jak panna Middleton miał w związku z nim szczególne doznania fizyczne. Teraz kończył właśnie nocny dyżur i postanowił zgłosić przeczucie dotyczące katastrofy lotniczej.

– Miałem nadzieję, że nie będę musiał dzwonić – powiedział. – Ale jednak muszę.

Mike Barfield, Jess Bradley, Dzień z życia skunksa, jelita i tego, kto to czyta, Dwie Siostry 2023 (komiks popularnonaukowy)

PONIEDZIAŁEK

Niezły początek tygodnia.
Mam już trochę dość. Kolejny raz
usłyszałem, że niby wielbłądy noszą
w garbach wodę. NIEPRAWDA!
Nasze garby to wielkie bryły tłuszczu.
Woda powstaje, kiedy tłuszcz się spala.
Dzięki temu możemy przetrwać suszę na pustyni.

WTOREK

Jeszcze gorzej. Znów ktoś
nazwał mnie dromaderem.
Co za zniewaga! Jestem wielbłądem
DWUGARBNYM, czyli mam
DWA GARBY! A dromadery
mają tylko jeden, biedaczyska.

 

Sarah Perry, Melmoth, Marginesy 2023 (powieść)

– Ale skoro ona na tych ludzi patrzy i od dzieciństwa ich obserwuje, czy to znaczy, że są przeklęci? – pyta Helen. – Nie ma żadnej nadziei?

Thea marszczy czoło.

– Przeglądałam te tutaj dowody –  mówi, wskazując papiery leżące na stole – i nie jestem przekonana, czy „jedni się rodzą dla radości, inni dla nocy i ciemności”, jak u Blake’a. Czasem ktoś widzi ją tylko raz i już nigdy więcej, choć oczywiście jeśli raz się to zdarzy, to potem szuka się jej w każdej ciemnej uliczce, w każdym cieniu i bardziej się uważa, żeby nie mieć za dużo za uszami.

– Mamy więc chyba wolną wolę. – Helen znów patrzy w okno: jest zamknięte, na parapecie siedzi kawka i stuka dziobem w szybę.

Ernest Hemingway, Za rzekę, w cień drzew (Across the River and Into the Trees), Marginesy 2023 (powieść)

Pułkownik i dziewczyna leżeli spokojnie na łóżku, a pułkownik starał się o niczym nie myśleć, tak jak już wcześniej próbował wiele razy w wielu różnych miejscach. Ale teraz mu się nie udawało. Nie mogło się udać, bo było już za późno.

Nie byli, chwała Bogu, Otellem i Desdemoną, choć przebywali w tym samym mieście, a dziewczyna bez wątpienia wyglądała lepiej niż postać z Szekspira, pułkownik zaś walczył co najmniej tyle samo, jeśli nie więcej niż wygadany Maur.

To znakomici żołnierze, myślał. Przeklęci Maurowie. Lecz ilu z nich zabiliśmy za moich czasów? Chyba więcej niż jedno pokolenie, jeśli liczyć ostatnią marokańską kampanię przeciwko Abdowi al-Karimowi. A tam każdego z nich trzeba było zabić oddzielnie. Nikt ich nie zabijał masami, tak jak my szkopów, zanim odkryli Einheit.

– Córko – powiedział. – Czy chcesz, żebym naprawdę ci opowiedział to, co chcesz wiedzieć, jeśli nie będę przy tym szorstki?

– Najbardziej chcę właśnie tego, żebyś mi wszystko opowiedział.

Avni Doshi, Gorzki cukier (Burnt Sugar), W.A.B. 2023 (powieść)

Nie pamiętam, co wtedy czułam do Mami, bo brakowało mi na to znajomego określenia. W aśramie jednocześnie istniałam bez niej i za nią tęskniłam, ale teraz, gdy byłyśmy razem, zmierzałam prosto ku przerażeniu, poczuciu, że się myliłam, że może wcale jednak jej nie chcę i nie potrzebuję – a po chwili wracałam do myśli towarzyszącej mi przez całe życie, że jej brak to piekło, koszmar. Nawet teraz, gdy radzę sobie bez niej i nie pragnę jej obecności, gdy wiem, że jest źródłem mojego nieszczęścia – wciąż we mnie wzbiera to wyuczone pragnienie, tęsknota za miękką białą bawełną o postrzępionym brzegu.

Eleanor H. Porter, Pollyanna, Marginesy 2023 (powieść)

– I dostanie pokój na poddaszu, jakby pani całkiem wstydu nie miała! – rzuciła gniewnie Nancy, zerkając po raz kolejny przez ramię w stronę domu za jej plecami.

Stary Tom zmarszczył czoło, a po chwili na jego ustach zawitał uśmieszek.

– Ciekawym, co też panna Polly pocznie z dzieciakiem w domu.

– Uch! A jam ciekawa, co ten dzieciak pocznie z panną Polly! – prychnęła Nancy.

John Gray, Kocia filozofia (Feline Philosophy), Kultura Liberalna 2022 (filozofia).

1

Nigdy nie staraj się przekonać człowieka,
że powinien postępować rozsądnie

Przekonywanie ludzi, że mają być racjonalni, jest równie skuteczne jak przekonywanie kotów, żeby przeszły na weganizm. Ludzie za pomocą rozumu usiłują utrzymać w mocy to, w co chcą wierzyć, znacznie rzadziej zaś próbują się przekonać, czy to, w co wierzą, jest prawdą. Nie jest to sytuacja najszczęśliwsza, ale ani ty, ani nikt inny nic na to nie poradzicie. Jeśli ludzki brak rozsądku cię frustruje lub jest dla ciebie groźny, idź w swoją stronę.

Kate Murphy, W ogóle mnie nie słuchasz! Czyli co nam umyka i dlaczego to takie ważne (You’re Not Listening: What You’re Missing and Why It Matters), Marginesy 2022 (literatura faktu).

Dlatego właśnie poróżnieni ludzie potrafią na siebie wrzeszczeć tak, że oczy wychodzą im z orbit, zamiast spokojnie wysłuchać, co druga strona ma do powiedzenia. Prymitywna część ich mózgów interpretuje odmienny światopogląd jako sygnał odrzucenia przez plemię. Czują się samotni i bezbronni, zalewa ich więc fala strachu i wściekłości. Z tego powodu spory polityczne bywają przyczyną dramatycznych kłótni przy rodzinnym stole, a najlepsi przyjaciele potrafią się na siebie rzucić z pięściami, nie mogąc dojść do porozumienia w sprawie tak błahej jak wyższość Gwiezdnych wojen nad serialem Star Trek (…). Tak naprawdę jednak to właśnie słuchanie jest umiejętnością mogącą zapewnić naszemu gatunkowi bezpieczeństwo i pomyślność – jeśli tylko zdołamy wytłumić reakcje obronne uruchamiane przez ciało migdałowate.

Deirdre Mask, Adresy. Co mówią nam o tożsamości, statusie i władzy (The Address Book: What Street Addresses Reveal About Identity, Race, Wealth and Power), Znak Literanova 2022 (literatura faktu).

Równie dobrze można by jednak rozpocząć tę opowieść w Londynie. Przed wprowadzeniem szyldów i tabliczek z nazwami ulic i numerami domów poszczególni kupcy i rzemieślnicy wywieszali nad drzwiami sterczące nad ulicą godła, na których zamiast słów widniały rozpoznawalne motywy: smok oznaczał aptekę, a głowa cukru – żywność. (…) Ciężkie godła, nierzadko zawierające zdobienia z kutego żelaza, trzeszczały i skrzypiały na wietrze. W roku 1718 jedno z nich oberwało front kamienicy, przez co zginęły cztery osoby. Z czasem owe sterczące ponad ulicami godła zastąpiono płaskimi szyldami, ulice zaś ponazywano i ponumerowano. Dla służby okazało się to zmianą rewolucyjną, bo nagle cenna stała się umiejętność czytania i liczenia, bez których trudno było dostarczyć wiadomość w odpowiednie miejsce.

Lawrence Wright, Szatan w naszym domu. Kulisy śledztwa w sprawie przemocy rytualnej (Remembering Satan: A Tragic Case of Recovered Memory), Czarne 2021 (literatura faktu).

– Rety, to brzmi zupełnie, jakbym zmyślał, ale nie zmyślam – powiedział Ingram pod koniec przesłuchania, podczas którego zdążył wskazać jeszcze parę osób […], a także przywołał kilka nowych aktów przemocy seksualnej […]. Zaczął też widzieć „dziwne cienie” i groby. – Czuję się, jakbym oglądał film – mówił. – Jakiś horror.

John Gray, Siedem typów ateizmu (Seven Types of Atheism), Kultura Liberalna 2020 (filozofia).

Jeśli chce się zrozumieć współczesną politykę, należy wyzbyć się przekonania, że ruchy świeckie i religijne są sobie przeciwstawne. Jakobinizm i bolszewizm miały na celu wyeliminowanie wpływu religii na społeczeństwo, były to więc ruchy jak najbardziej świeckie, zarazem jednak podtrzymywały milenarystyczne mity apokaliptycznego chrześcijaństwa. Nazizm odrzucał z pogardą egalitarystyczną moralność deklarowaną (choć rzadko wcielaną w życie) przez myślicieli oświecenia, był więc ruchem antyoświeceniowym, lecz próby stworzenia „nauki o człowieku” opartej na fizjologii pokazały, że naziści w istocie rozwijali projekt oświeceniowy.

Christine Mangan, Tangerynka (Tangerine), Marginesy 2020 (powieść).

Wiedziałam jednak, że wcale nie chcę, żeby to minęło. Chciałam – och, sama nie wiedziałam czego. Żeby mnie wzięła za rękę, tak jak dawniej, żeby mi mówiła, że jeśli chcę wyjechać z Tangeru, ona będzie moją ucieczką. Na wargach zbierało mi się coraz więcej słów, chciałam mówić o wszystkim, o całym tym bajzlu: o tym, jak bardzo John się ode mnie przez te miesiące oddalił, jak nabrałam przekonania, że popełniłam błąd, decydując się na małżeństwo i przyjeżdżając tutaj. Miałam ochotę mówić, zwierzać się, opowiadać Lucy o wszystkim. A jednak milczałam jak zaklęta.

Freeman Tilden, Interpretacja dziedzictwa (Interpreting Our Heritage), Centrum Turystyki Kulturowej TRAKT 2019 (kulturoznawstwo).

Przedstawiciele ludów prehistorycznych zamieszkujących Tonto bez wątpienia doświadczali czasem różnych trudności, podobnie jak wszystkie inne grupy na całym świecie. Lecz w lepszych chwilach żyło się tu zapewne bardzo przyjemnie i nie cierpiało niedostatku. Nad głową błękitne niebo Arizony, nikt się nigdzie nie spieszył… Turyści mogą sobie wyobrazić, że gdyby znaleźli się w podobnym miejscu i w podobnych warunkach, siłą rzeczy postępowaliby dokładnie tak samo jak tamci ludzie – i czerpali z tego radość. Uważaliby ten swój dom za centrum wszechświata, własne dzieci mieliby za najcudowniejsze, a swoich bogów za najwspanialszych. Oto pewna całość – i choć winni jesteśmy ogromną wdzięczność cierpliwej pracy archeologów, musimy zawsze pamiętać, że większość ludzi nie jest z ich narzędziami zaznajomiona, a ich uczonych przemyśleń nie rozumie.

Lawrence Wright, Wyniosłe wieże. Al-Kaida i atak na Amerykę (The Looming Tower: Al-Qaeda and the Road to 9/11), Czarne 2018 (literatura faktu).

Mężczyźni, którzy budzili tak wielki postrach i odrazę na całym świecie, w swoich własnych domach wcale nie wydawali się aż tak przerażający – wygłupiali się z dziećmi i pomagali im w nauce. Zajnab wspominała, że pewnego razu, gdy jej rodzina była akurat u Zawahirich w Kandaharze, gospodarz wszedł do domu, niosąc swój karabin. Skierował się ku schodom prowadzącym na górę, gdy dziesięcioletni brat Zajnab złapał Ajmana az-Zawahiriego za nogi i zaczął go błagać, aby dał mu potrzymać broń. „Abd al-Karimie, zaczekaj chociaż, aż wejdziemy do pokoju!” – oponował Zawahiri. Chłopiec jednak nie ustępował i wciąż go błagał, chwytając za karabin. Zawahiri w końcu ustąpił i pozwolił mu dokładnie obejrzeć broń. Zajnab, podobnie jak pozostali zebrani, uznała tę scenę za rozczulającą. „I to ma być człowiek, którego przedstawiają jako potwora!” – mówiła później.

David McCullough, Bracia Wright (The Wright Brothers), Czarne 2018 (literatura faktu).

„Słyszeliście, co oni tam wyprawiają?” – pytali zwyczajowo mieszkańcy miasta. „A, tak” – padała zwykle standardowa odpowiedź, po czym zmieniano temat rozmowy. Mało kto tak naprawdę interesował się lotami oraz braćmi, którzy mieli już wkrótce zostać największymi bohaterami, jakich wydało Dayton. Nawet pasażerowie kolejki zdawali się nie zwracać specjalnej uwagi na to, co zdarzało im się czasem widywać po drodze, ani też na Wilbura i Orville’a, którzy tą samą kolejką regularnie się przemieszczali, niewiele się różniąc od pozostałych podróżnych.

J.R. Ward, Diabelska działka (Devil’s Cut), Marginesy 2019 (powieść)

– Co u twojego ojca? – wyparował Max.

Tanesha uśmiechnęła się i spojrzała na niego.

– Po staremu.

– Czyli nadal mnie nie znosi?

– To nieprawda, że cię nie znosił. Po prostu uważał, że nie jesteś dla mnie odpowiednim partnerem.

– Bo jestem biały, tak?

– Nie, bo jesteś pajacem. Chociaż ojciec tak by tego nie ujął.

Max aż się roześmiał.

– Zawsze byłaś szczera.

J.R. Ward, Dola aniołów (The Angels’ Share), Marginesy 2017 (powieść).

– Richarda po prostu na mnie stać. – Gin wzruszyła ramionami. – A to już dobry powód, żeby za niego wyjść, niezależnie od sytuacji finansowej mojej rodziny.

Samuel pokręcił głową, jakby pękała mu z bólu.

– Przynajmniej nie próbujesz udawać, że go kochasz.

– Małżeństwa bywają oparte na znacznie słabszych fundamentach. Zresztą w mojej rodzinie mamy dość potężną tradycję wychodzenia dobrze z mąż. I to nie za jakichś lekarzy czy prawników, tylko za prawdziwych bogaczy.

J.R. Ward, Królowie bourbona (The Bourbon Kings), Marginesy 2017 (powieść).

Edward siedział w swoim fotelu w oparach dżinu. Ciało miał już na tyle otępiałe, że mógł sobie pozwolić na fantazję na temat swojej siły i zwinności. Potrafił sobie teraz wyobrazić, że gdyby tylko zechciał, mógłby bez trudu wstać, a zmiana pozycji dokonałaby się bez większego wysiłku: wystarczyłyby przelotna myśl oraz silne mięśnie ud, które byłyby zdolne – i chętne – dźwignąć go w górę.

Nie był jeszcze na tyle pijany, żeby naprawdę spróbować.

Słysząc pukanie do drzwi, podniósł głowę.

Ho, ho, ho…

Lawrence Wright, Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary (Going Clear: Scientology, Hollywood and the Prison of Belief), Czarne 2015 (literatura faktu).

„Można sobie później zadawać pytanie: »Dlaczego nic nie zrobiłaś? Dlaczego nie zaprotestowałaś?« – wspominała Eltringham w wywiadzie. – Ale widzi pan, ja naprawdę w to wszystko wierzyłam. Byłam przekonana, że Hubbard wie, co robi. Niestety wierzyłam, że on wie, co trzeba uczynić, żeby pomóc wszystkim ludziom na świecie, i że nawet jeśli ja sama tego nie rozumiem, to moim obowiązkiem jest stosować się do jego wskazówek i go wspierać. Nikt z nas nie protestował. Nikt z nas nie kiwnął nawet palcem”.

Hugh Thomson, Biała Skała. W głąb krainy Inków (The White Rock: An Exploration of the Inca Heartland), Czarne 2014 (literatura faktu).

W pobliżu ruin mieszkała żwawa señora, która powitała nas ze swym nieślubnym dziecięciem na ręku. Rosilla okazała się kobietą piekielnie niezależną. Hodowała wraz z bratem bydło oraz świnie, a w pierwszych minutach rozmowy od razu mnie poinformowała, jak bardzo się cieszy, że nie ma męża. Należała do gatunku ludzi (występującego powszechnie od głębokiej angielskiej prowincji aż po Moskwę), którzy już na samym wstępie znajomości opowiadają historię swojego życia.

Rawi Hage, W co grał De Niro (De Niro’s Game), PIW 2009 (powieść).

Bejrut w czasie wojny był najspokojniejszym miastem na ziemi.

Szedłem środkiem ulicy, jakby do mnie należała. Spacerowałem po najspokojniejszym mieście na ziemi, po moim ulubionym wyludnionym mieście – wszystkie miasta powinny zostać odebrane ludziom i oddane psom.

Niedaleko ode mnie spadła bomba. Wypatrywałem dymu i nasłuchiwałem jęków i krzyków, ale nic się nie działo. Może to mnie trafiło?

Ali Smith, Hotel Świat (Hotel World), Muza 2007 (powieść).

Wszystko oddałabym za to, żeby móc poczuć smak. Choćby smak kurzu.

Bo teraz, kiedy już prawie odeszłam, jestem obecna bardziej niż kiedykolwiek dotąd. Teraz, kiedy jestem już tylko powietrzem, niczego nie pragnę bardziej, niż nim oddychać. Teraz, kiedy zaniemówiłam już na zawsze, cha, cha, jest ze mną tyle słów, słów, słów. Teraz, gdy nie mogę po coś sięgnąć ręką, tylko tego pragnę, właśnie żeby.

Diana Evans, 26a, Muza 2006 (powieść).

Po zewnętrznej stronie drzwi Georgia i Bessi napisały kredą: 26a, a po stronie wewnętrznej, na wysokości oczu, zaraz nad klamką: G + B. To był ich podwójny wymiar. Tam gdzie nie wystarczał zwykły wzrok, słuch, węch, dotyk i smak, tam gdzie świat się rozrastał i pomnażał, jako że był sumą dwóch istnień. Światło było tam dwa razy jaśniejsze. Wszystkie kolory były bardziej nasycone. Po tapecie skakały dziewczynki z parasolkami, a Georgia i Bessi słyszały ich wesoły śmiech.

Louise Welsh, Cięcie (The Cutting Room), Muza 2004 (powieść).

– Dlaczego sądzę, że te zdjęcia są upozorowane? Bo bardzo niewielu ludzi decyduje się realizować tego rodzaju fantazje. To brudna robota, trudna do zorganizowania i grożąca surowym wyrokiem sądowym. Tak, powiedziałem, że ktoś gdzieś na pewno to kiedyś zrobił. I tego nie kwestionuję, ale większość ludzi oddziela fantazje od rzeczywistości. Spotykamy w życiu wiele osób wątpliwej moralności, ale bardzo niewielu psychopatów. Nie sądzę, żeby te fotografie były autentyczne.

– Ale nie możesz być tego pewien.

– A kto może być czegokolwiek pewien?

Martha Cooley, Archiwista (The Archivist), Muza 2000 (powieść).

Podczas moich ostatnich odwiedzin w Hayden Judith parokrotnie przypominała mi o tamtej śmierci. Była już stale pod wpływem leków, ale wciąż potrafiła mówić rzeczy, które później wyrywały mnie z głębokiego snu lub zmieniały moje sny w koszmary. Nie zapominaj, mówiła, że kiedy go zabiliście, zabiliście Żyda. Jeden z nas was wybawił, a wy go zamordowaliście. A teraz próbowaliście zamordować resztę. Miała fioletowe półksiężyce pod oczami, popękaną skórę na dłoniach, połamane paznokcie. Lottie i Sam. Skąd mam wiedzieć, gdzie oni umarli? Na Broadwayu? Tak mówi Len. Ale co on wie? Broadway! Bałanowka, Bergen-Belsen, Buchenwald, Bar, Bełżec…